IKAROWSKIE PRZESTRZENIE
Fotografia analogowa- zestaw 13 fotografii, odbitki na papierze bromowym 30x40, oprawione w czarna aluminiową ramę
Moje przestrzenie
Każdy z nas ma swoje przestrzenie, w których się porusza, żyje, z którymi obcuje.
Znamy je na pamięć.
Tak dobrze je znamy, że przestajemy je widzieć.
Już nie obserwujemy, nie odczuwamy, nie zastanawiamy się.
Taka empatia przeznaczona jest dla nowych miejsc, dla nowych doznań.
Codzienność, rutyna przytłacza, dlatego warto mieć własne, wewnętrzne przestrzenie, IKAROWSKIE przestrzenie, z Dedalem u boku, które pozwalają dotknąć chmur, które uskrzydlają choćby na chwilę ....
Wtedy każdy dzień to odkrywanie, pasja, przygoda.
Można to odnaleźć w każdym miejscu na ziemi, również w Słubicach i Frankfurcie a moje nieco surrealistyczne fotografie to wiedzione osią symetrii obrazy określonej przestrzeni Słubic i Frankfurtu, które mam nadzieje pozwalają uwierzyć że wszystko jest możliwe i to nie tylko w fotografii.
Sny o przestrzeni
„Obraz jest tworzony dzięki współpracy pomiędzy realnym i nierealnym.”
Gaston Bachelard, The Poetics of Space.
Czy obraz fotograficzny jest rzeczywistością czy tylko złudzeniem? Dla niektórych, jak dla zeszłowiecznego francuskiego teoretyka filmu i fotografii, André Bazina, była „fantomem realności”, dla innych – surrealistów chociażby – stawała się odpowiednikiem „realnych fikcji”. Bowiem na obrazie, który wydaje się nam tak rzeczywisty i konkretny, element fikcji jest wyraźny. Wybierając kadr, zmieniamy rzeczywistość w obraz. Dlatego też, nigdy nie możemy mieć pewności co do tego, co pokazuje nam fotografia.
Anna Panek-Kusz w swoich pracach znakomicie wykorzystuje ową, wpisaną w fotografię, niepewność. Poprzez symetryczne podziały, odbicia i zwielokrotnienia sprawia, że sfotografowana przestrzeń – tak materialna na co dzień – przestaje być rzeczywista i staje się nierealna. Ten interesujący efekt zostaje uzyskany prostym fotograficznym zabiegiem. Autorka nakłada na siebie podwojone i symetrycznie odwrócone obrazy. Uzyskujemy podwojone, jak w lustrzanym odbiciu, wizerunki. Symetria tych obrazów sprawia, że nabierają niesamowitości. Bo chociaż uznajemy symetrię za pewnego rodzaju ideał, to w naturze pojawia się on rzadko. To, co symetryczne (a wiedzieli już o tym Pitagorejczycy) odnosi się do niedostępnej nam doskonałości. Tymczasem, zdjęcia fotografki świadomie dostarczają nam widoków bliźniaczych.
Osią wielu ze zrealizowanych przez siebie zdjęć czyni autorka konstrukcję Słubicko-Frankfurckiego
mostu – mostu symbolicznego nie tylko kulturowo, lecz również ważnego znaczeniowo dla świadomości społecznej. Przejście przez ten most oznaczało przecież przejście pomiędzy dwoma, politycznymi światami. Pozostawiając jednak polityczne zmiany na marginesie wspomnijmy o innym jego wymiarze. Ten czytelny motyw odsyła nas nie tylko do samego mostu, lecz do rzeki ponad którą jest rozciągnięty. To ona pozwala przywołać efekt odbicia. Dzięki odbiciu w wodnej tafli to, co ponad nią funkcjonuje jako materialny przedmiot, w wodzie stwarza iluzję. Znakomicie to widać na fotografii
Pisząc o symbolice przestrzeni, Bohdan Jałowiecki przywołuje jeden z najważniejszych kulturowych archetypów – przeciwstawienie tego, co na górze temu, co na dole. Pierwsze symbolizuje dobro, światło, prawdę; drugie – mrok i siły ciemności. Ten podstawowy podział tworzy poczucie orientacji w terenie. Odwrócenie tego samego motywu na zdjęciach Panek-Kusz zakłóca naszą percepcję przestrzeni. Nie wiedząc, co jest „przedmiotem”, a co jego odbiciem, zawisamy w powietrzu, zagubieni niczym w gabinecie luster.
To jednak nie jest jedyny wymiar oglądanych prac: dzięki fotograficznemu powtórzeniu przeglądają się w sobie miasta położone wzdłuż dwóch brzegów rzeki. Odwrócone symetrycznie – jak w wizerunku karcianych figur – posiadają wartość jedynie wtedy, gdy są połączone. Powracamy tutaj, do wspominanego wcześniej wyrazistego motywu granicznego mostu – który w tych pracach nie jest jednak symbolem podziału, lecz połączenia. Także bowiem most posiada głębokie kulturowe
zakorzenienie. Łącząc i dzieląc zarazem, wydaje się przeszkodą i bramą do obcego świata (bo nie wiemy, co jest „po tamtej stronie”), lecz przecież w istocie umożliwia przejście na drugą stronę. Na zdjęciach Panek-Kusz zarysy przęseł nakładają się na wodę, niebo, ziemię. Krzyżują się i przenikają. Kontury ludzkich figurek, ukazanych niczym w teatrze cieni, dopełniają geometryczną konstrukcję mostu. Te postaci przechodzą już nie tylko pomiędzy dwoma brzegami, lecz również pomiędzy górą a dołem. Nadal jednak nie mamy pewności, co należy do strony jednej a co do drugiej. Wędrujemy cały czas „pomiędzy”.
Realne i nierealne nie stanowią opozycji, lecz są ze sobą związane, ponieważ oba należą do świata ludzkiej percepcji: tak tej świadomej jak i nieświadomej. Dlatego dla Bachelarda realne i nierealne mogło tworzyć obrazy, bo oba są zakorzenione w naszej wyobraźni: wyobraźni, która zmienia obraz tego, co wydaje się rzeczywiste; wyobraźni, która stwarza sny. Może więc fotografia jest po prostu snem na jawie?
Poznań, 5 października 2008
Marianna Michałowska
galeria